jesiennie

2010-10-15 21:33:32

Wróciłam do pracy. Młody macha mi na pożegnanie i zaraz zapomina się w zabawie, a ja chętnie drałuję do biura. Pracy ogrom, mimo kończącej się niedługo umowy optymizm mnie nie opuszcza. Trochę nielogicznie ;).

Chustę noszę. Fantastycznie wygląda na płaszczu albo na bluzce (kiedy w pokoju jest chłodniej) i jest ciepła. Nakręcam się na coś nowego, bo włóczka leży, szydełko (i druty do nauki) też, tylko z wolnym czasem gorzej. Jak zwykle - planów 100, a jak jeden zrealizuję, to jest dobrze. Ale lista jest i kolejne czekają na swoją kolej. Oby tylko starczyło życia :).

skomentuj (0)


Strona główna