Nie trzeba było żłobka, żeby przypl±tało się choróbsko. Ledwo wróciłam do pracy, a już przesiedziałam z Młodym tydzień na zwolnieniu. Tabletki, syropki itp. razy 2, bo jak by to było, gdybym była zdrowa. Ale przeszło. I jak dobrze, że już weekend, bo po ostatnich dniach wręcz kręci mi się w głowie. Roboty huk i w biurze, i w domu.
Młody dzi¶ zrobił samodzielnie 3 kroczki. Podobno. Bo tylko o tym słyszałam.
Tagi: dziecko
skomentuj (0)